Genialni uczniowie Goebbelsa

Po godzinie oglądania wczorajszego programu „Wiadomości tygodnia” na kanale RTR czyli rosyjskiej telewizji państwowej odbieranej nawet w najbardziej odległej wsi „nieobjatnoj strany”, jestem niemal przekonana, że:

1) To, co dzieje się na Ukrainie to koktajl „rewolucyjnej ekstazy i bandyckiego draństwa”;

2) Po Kijowie rozjeżdżają samochody pancerne tudzież zwykłe z uzbrojonymi ludźmi; barykady stoją; milicja odławia ludzi mówiących po rosyjsku, legitymuje ich i często bije; wśród tłumu krążą jako podżegacze Polacy i Litwini mówiący po rosyjsku;

3) W Doniecku i Charkowie odbyły się stutysięczne manifestacje wzywające Rosję na pomoc; w Doniecku ludzie przyszli na wiec mimo wcześniej otrzymywanych gróźb pobicia; dziękują rosyjskiej telewizji za prawdę, bo ukraińska telewizja kłamie;

4) W Charkowie „neonazistwoscy bojownicy po szkole Majdanu” wdarli się do urzędowego budynku z koktajlami Mołotowa, pałami itp. Na ścianach zostawili rysunki faszystowskie i satanistyczne;

5) Krymscy Tatarzy ogłosili poparcie dla władz Rosji;

6) Ludność Sewastopola – od siwych weteranów obwieszonych medalami po młodziutkie panienki, niemal ze łzami w oczach przysięgają: to nasze miasto, my go „bandytom z Kijowa” nie oddamy;

7) Nowe władze ukraińskie działają dwupłaszczyznowo; jedna płaszczyzna – jak anestezja – jest grupą „demokratycznego” przykrycia, druga – operacyjna – to organizacja krwawych zajść.

8) Filmik „Ja Ukrainka”, który obejrzało 7 milionów ludzi został zrobiony na zlecenie Amerykanina Larrego Diamonda (działacza Narodowego Funduszu Demokracji, który jest agendą CIA) tego samego, który rozhuśtał Arabską Rewolucję; opłacony zaś jest przez agenturalną fundacje Whisper to a Roar, reżyserowany przez specjalistę z Hollywood, a w ogóle to nakręcony w grudniu, a pokazany w lutym;

9) Amerykański agent Jaceniuk ma posiadłość nie gorszą od Janukowycza – tu zdjęcie dość przeciętnych rozmiarów drewnianego domu, zamkniętego na cztery spusty, a w uzupełnieniu – foto Jaceniuka na tle jakiegoś kominka.

Wszystko powyższe tonie w płomieniach, krzykach bitych Berkutowców oraz ich łzach, kiedy upokorzeni padają na kolana przed „banderowskim bydłem”, a także w doprawdy genialnej mieszance literacko – historycznej w tonie histerycznym. W części literackiej odwiedzamy amerykańską bibliotekę, gdzie tkwią dowody knucia amerykańskiego spisku zamierzającego oderwanie Ukrainy od Rosji już w Traktacie Wersalskim oraz wsłuchujemy się w cytat z Bismarcka przestrzegającego Rosję przez wrogimi zakusami sąsiadów; w części historycznej – widzimy amerykańskie bomby padające na Belgrad, Serbów umierających od wypełniającego je amerykańskiego uranu i wsłuchujemy się w słowa bohatera Miloszewicza: Rosjanie, a więc i Ukraińcy i Białrusini – Zachód to wściekły pies łańcuchowy, który skoczy wam do gardeł, gdy tylko się rozdzielicie, gdy tylko okażecie słabość…

Przeszło godzinny program, mieszanka świeżych kadrów, starych zapisów (np. z wojny w Czeczenii) udających aktualne zdjęcia oraz autentycznie historycznych ujęć – to prawdziwy majstersztyk propagandy, błyskotliwy i przekonujący. Doprawdy – patrząc na to Goebbels mógłby płonąć ze wstydu, jak początkujący i pozbawiony talentu uczniak.
Trwa ładowanie komentarzy...